czwartek, 9 maja 2013

9 miesięcy

wyczekiwane ciepełko nadeszło. portfolio "zmusiło" mnie do zrobienia paru zdjęć, z czego nic nie nadaję się do pokazania. pozostaje wierzyć, że stare zdjęcia, ogrody, biżuteria i komoda obronią się same. może nie takie same, pomogę im swoim ommm... yyy... I don 't know.
6 dni.

London Eye
następnym razem wystoję swoje w kolejce i wsiądę.



czwartek, 7 lutego 2013

keeping calm

zapomniałem, że mam aparat.
dzień wolny.
deszcz.
w swoich własnych, ciepłych 10.5 metrach kwadratowych odpoczywam. czytam, co za często się nie zdarza, po raz drugi, co nigdy się nie zdarza, książkę. ciekawą, na swój sposób. słucham muzyki. robię to często. uspokaja, sprawia, że czas leci szybciej. bliżej do lata, bliżej do Polski.
tęsknię.
na wyrwanej z notatnika kartce zapisuję to, o czym zwykle zapominam, to co miałem zrobić wczoraj, dzisiaj i za tydzień.
kto by pomyślał, że będzie tak... no właśnie...